View allAll Photos Tagged akurat
Red squirrel which I've seen in the park :)
Sympatyczna wiewióra w żyrardowskim parku. Niestety, szłam akurat do pracy i nie miałam przy sobie orzeszka... ;)
Polwica-Śnieciska 23.04.2022 | Tandem Średzkich Peiksów oczekuje na możliwość najazdu dla fotografów z towosem z Zaniemyśla do Środy Wielkopolskiej, Akurat w tym czasie po po biegnącej wzdłuż torów drodze przejeżdżał Fiat 125p co urozmaiciło ten statyczny kadr. Przejazd ten został zorganizowany przez grupę "Zrobotyzowani".
... Kaplica św. Leopolda w Proszówce wzniesiona w 1657 r. Po jej zniszczeniu wskutek pożaru, wybudowano - w 1780r. - obecną, barokową kaplicę.
****************************************************************************
Było lato 1656 roku. Krzysztof Leopold von Schaffgotsch, wybrał się ze swoją małżonką, którą niedawno poślubił, na spacer. Droga prowadziła przez wzgórze sąsiadujące z wzgórzem zamkowym. Kiedy młoda para wracała już do zamku Gryf, okazało się, że zgubili ślubną obrączkę. Zaniepokojeni, starannie przeczesali ponownie swoją trasę, ale bez skutku. Mieli w tyle głowy przepowiednię miejscowej ludności, zgodnie z którą: jeśli pierścień się nie odnajdzie, to ród Schaffgotschów wkrótce wymrze.
Minął rok i młoda para wybrała się znowu w to samo miejsce na wzgórzu niedaleko zamku. Służba przygotowywała właśnie miejsce pod piknik, ale nagle z kępy długich traw wyleciała wystraszona myszka. Małżonka Leopolda wzdrygnęła się początkowo, mając przed sobą to niezbyt popularne wśród kobiet stworzenie, a widząc to, jeden ze służących chciał zadeptać mysz. Kobieta jednak powstrzymała go, myśląc na głos, że może akurat przyniesie im jeszcze szczęście. Myszka szybko zniknęła w krzakach. Gdy już Schaffgotschowie delektowali się przepięknym widokiem na góry i piknikową strawą, mysz wróciła…trzymając w pyszczku zaginioną obrączkę! Krzysztof Leopold, dziękując za to cudowne odnalezienie pierścienia, wybudował kaplicę, którą poświęcił św. Leopoldowi, na pamiątkę swojego patrona.
Nie častou, ale skôr veľmi zriedkavou je preprava hydroxidu sodného z Novák do Strážskeho.
V roku 2020 sa prvá táto preprava uskutočnila práve až 14. marca 2020, kedy prievidzská trojica 751.084 + 751.047 + 751.192 odviezla tento vlak z Novák až do Ružomberka. Následne sa vybrali ako rušňový vlak späť do Prievidze.
Vlak bol v Ružomberku odstavený.
Nakoľko nasledujúci deň nemala postrková "Rakaňa" 183.001 kvôli nedostatku ložených vlakov veľa práce, bolo rozhodnuté, že sa prevezie na konci rudného Nex 49700 až do Ružomberka kde zapriahne práve túto súpravu.
Hmotnosť vlaku 1070 ton bola na "Rakaňu" tak akurát, a bolo možné nasvietenú ju vyfotiť priamo pod našimi veľhorami na jednom z najznámejších miest...
Stále sa však jedná o mimoriadne nasadenie v čele, nakoľko rušeň prioritne stále slúži iba na postrkovej službe.
23-05-1993 Dziemiany Kaszubskie
Pociąg specjalny relacji Kaliningrad - Gdynia - Chojnice - Berlin z parowozem 01 1066 na czele, mija na biegu tytułowy przystanek wzbudzając podziw dzieci akurat bawiących się w pobliżu.
The special train from Kaliningrad - Gdynia - Chojnice - Berlin heading with 01 1066 passes the title stop on the run, arousing the admiration of children playing just nearby.
[polski opis niżej]
SU46-206 with D-771106 train "Konopnicka" from Suwałki to Warszawa Zachodnia before Augustów Port passenger stop. On this image you can see that this locomotive has different multiple control sockets housing. Interesting fact is, this unique, greater shape is only on this front of the locomotive. May 3, 2001.
Photo by Jarek / Chester
SU45-206 z pociągiem pospiesznym 77106 "Konopnicka" z Suwałk do Warszawy Zachodniej, przed przystankiem Augustów Port. Na tym ujęciu widać wyraźnie, iż lokomotywa ma nieco inaczej wykonaną zabudowę sprzęgów sterowania wielokrotnego. I to tylko od tego czoła (czego akurat na tej fotografii już nie można zobaczyć). 3 maja 2001 roku.
Fot. Jarek / Chester
Bar und Restaurant Akurat / Stockholm
Schweden / Stockholm / Naturhistorisches Museum
Schweden_2022_4850_DSC02129_DxO
Sprung zur S/W Version:
Jump to the b/w version:
www.flickr.com/photos/khbild/52909239973/in/dateposted-pu...
Pri čakaní na 475.196 už sme čakali, že ako na vačšine zvolenských akciách nebudú extra výpary. Aj keď to akurát v tomto prípade bolo naopak a nevidno Vígľašský Zámok, fotka je o to zaujímavejšia.
2M62-0961 & 2M62-1202 (unit A) & 2M62-0952 (Ukrzaliznytsia, UZ (Ukr. Укрзалізниця, УЗ))
(PL)
Najprawdopodobniej z powodu awarii 2М62-0952 podpięto pierwszy dostępny tabor — we lwowskim depo zwykle w latach 2014-2019 brakowało rezerw na sytuacje awaryjne, więc wykorzystano skład, który prawdopodobnie akurat przyjechał od strony Iwano-Frankiwśka (ukr. Івано-Франківськ) / Chodorowa (ukr. Ходорів). Trzyczłonowa lokomotywa z jednostek 2M62-0961 (człony A i B) oraz 2M62-1202 (człon A) prowadziła pociąg ze stacji Lwów (ukr. Львів) do stacji Korosteń (ukr. Коростень), gdzie skład przejęła lokomotywa elektryczna CZS4 (ukr. ЧС4).
Pociąg nr 142 „Haliczyna (ukr. Галичина)” Lwów (ukr. Львів) — Bachmut (ukr. Бахмут).
Miejsce wykonania:
Ukraina, obwód wołyński (ukr. Волинська область), szlak posterunek odgałęźny 8 km (ukr. Пост 8 км) — Owadne (ukr. Овадне).
(ENG)
Most likely due to a failure of unit 2М62-0952, the first available locomotive was attached — during the years 2014–2019 the Lviv depot typically lacked any reserve stock for emergency situations, so they used the consist that happened to arrive from the direction of Ivano-Frankivsk (Ukrainian: Івано-Франківськ) / Khodoriv (Ukrainian: Ходорів). The three-section locomotive made up of units 2M62-0961 (sections A and B) and 2M62-1202 (section A) hauled the train from Lviv station (Ukrainian: Львів) to Korosten station (Ukrainian: Коростень), where it was taken over by an electric locomotive of the CZS4 class (Ukrainian: ЧС4).
Train no. 142 “Halychyna” (Ukrainian: Галичина) Lviv (Ukrainian: Львів) — Bakhmut (Ukrainian: Бахмут).
Location:
Ukraine, Volyn Oblast (Ukrainian: Волинська область), line section between the 8 km junction post (Ukrainian: Пост 8 км) and Ovadne (Ukrainian: Овадне).
Date: 25.12.2018
Je príjemná augustová nedeľa, teda jej večer a slnko sa pomaly blíži k horizontu. O pár dní už možno ani nebude o tomto čase svietiť. Na vrcholkoch hôr panuje na leto príjemný vietor, inak je tam v podstate ticho, možno počuť jemný ruch z cesty č. 223 a veterné turbíny. Ticho "horských" lúk preruší hluk TDI motora a šuchot štrku na poľnej ceste. Z auta vybehnú traja ľudia, všetci pozerajúc na hodinky. Bolo tak o päť minút sedem večer. Čo by tak robili traja "blízni" uprostred lúky niekde, kde ani líšky nedávajú dobrú noc? Zrazu sa všetci rozbehnú smerom do kopca. Áno, uprostred tejto prírody sa nachádza trať, pre verejnosť nesúca číslo 137, dobre známa zimnými závejmi a posledné roky aj biednou prevádzkou, ktorá sa od nového grafikonu výrazne zmení. Po zaujatí pozície je pár minút po siedmej a v strese ešte upravujeme miesto aby sme si to čo bude čoskoro minulosťou zachytili na pamäťovú kartu. Po dokončení prípravy stres mierne opadá, akurát nás začínajú bolieť ruky a vlak stále nikde. Až zrazu počujeme v diaľke kvílenie vznikajúce trením dvojnápravových vozidiel o oblúky. Odfotíme a v klude sa poberieme k autu v ústrety dlhej cesty do hlavného mesta.
Na tomto celom by možno nebolo toľko zvláštneho, aj keď motorové vozne r.810 cielene fotí naozaj málo fotografov, tak tu zvláštnosť možno nájdeme. Kto by takto blízko Nemeckým hraniciam, naozaj na "konci sveta" kde sa takmer zastavil čas čakal fotografa zo Slovenska, ktorý predsa doteraz fotil len vlaky tvorené veľkou súpravou? Zmena je život a čaro sa dá nájsť vo všetkom...
Os 5299 (Cranzahl - Vejprty - Chomutov)
06-08-2022 Szczecin Zdunowo
IC 18105 "Rybak" from Białystok to Szczecin Główny, leaded with EP07-329 approaches to Szczecin Zdunowo stop, which will pass without stopping.
Unfortunately one small and nasty cloud had entered the wrong place on the sky and created a shadow on the train.
IC 18105 "Rybak" Białystok - Szczecin główny zbliża się do przystanku Szczecin Zdunowo, który minie na biegu.
Wredna chmura akurat wlazła tam gdzie nie powinna i zrobiła cień na pociągu :(
Small sailboat on the Lake Solina in the rain. The photo taken during the boat trip from Solina to Polańczyk :)
Lake Solina is an artificial lake in the Bieszczady Mountains region. The lake was created in 1968 by the construction of the Solina Dam on the San River. It has an area of 22 square kilometres (8 sq mi) and contains 472,000,000 cubic metres of water, making it Poland's largest artificial lake. It is the best known tourist attraction of the region, with waterside villages like Solina, Myczkowce and Polańczyk catering to watersports enthusiasts. The lake's great depth, water clarity, and mountainous scenery makes it a very popular destination. The lake has been nicknamed the "Bieszczady Sea". Starting in the 1970s the Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Turystyczne (State Tourism Enterprise) "Bieszczady" purchased a number of vessels for the lake and established the lake's White Fleet. The fleet's main ships offer cruises on the lake.
------------------------------------------------------------------------------------
Żaglówka na Zalewie Solińskim. Pstryknięte podczas rejsu statkiem z Soliny do Polańczyka, gdy akurat lunął deszcz :)
Zalew Soliński – zbiornik retencyjny położony w Bieszczadach w pobliżu miejscowości Solina, powstały w 1968 roku w wyniku budowy tamy Solina na rzece San. Zbiornik ma powierzchnię ok. 22 km2 i pojemność (472 mln m3), co czyni go największym sztucznym jeziorem w Polsce. Jezioro ma bardzo rozwiniętą linię brzegową (ok. 166 km przy średnim stanie wody z lustrem na poziomie 420 m n.p.m.), z licznie występującymi zatoczkami – ujściami strumieni. Jezioro Solińskie jest najbardziej znaną atrakcją turystyczną regionu, z okolicznymi miejscowościami takimi jak Solina, Myczkowce i Polańczyk, które cieszą się popularnością wśród miłośników sportów wodnych i nazywane jest czasem „Bieszczadzkim Morzem”. Począwszy od lat 70. Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Turystyczne „Bieszczady” zakupiło szereg jednostek pływających i utworzyło Białą Flotę, której statki w sezonie letnim organizują rejsy po jeziorze dla turystów.
[polski opis niżej]
SU45-118 with fast passenger train 58109 "Barnim" from Toruń Główny to Szczecin Główny enters Wieleń Północny station. The semaphore on the right indicates the clear route fore the train in the opposite direction (83106 "San" from Kostrzyn to Przemyśl and Zamość). April 1, 2006 (April Fools' Day, but it was true).
Photo by Jarek / Chester
SU45-118 z pociągiem pospiesznym 58109 "Barnim" z Torunia Głównego do Szczecina Głównego wjeżdża na stację w Wieleniu Północnym. Semafor po prawej wskazuje wolną drogę dla pociągu w kierunku przeciwnym, czyli dla 83106 "San" z Kostrzyna do Przemyśla i Zamościa. 1 kwietnia 2006 roku (prima aprilis, ale to akurat jest serio).
Fot. Jarek / Chester
Skoro dva mesiace vkuse chodil na moraveckom manipuláku nový kocúr od cz loko. V stredu 27.8.2025 tomu však bolo inak a do čela vlaku sa postavila pôvodná stálica týchto vlakov (751.204). V ten deň nebolo akurát veľa práce v Zlatých Moravciac kedy nešla ani jedna z dvoch vlečiek, a tak bol vlak na jeho spiatočnú cestu vypravený skôr . Na fotke prechádza dedinku Slepčany.
Mn 83710 (Zlaté Moravce-Nové Zámky)
[polski opis niżej]
ET22-459 with coal train passes the north freight bypass of Poznań in direction Naramowice block and further probably towards Szczecin. September 17, 2004.
Although the landscape in Greater Poland is flat, here the raiilroad has to cross Warta river and its small valley, so this rail viaduct was constructed together with entire bypass in 1970. This viaduct with the bridge over Warta is about 1 km long.
Photo by Jarek / Chester
ET22-459 z "węgrlarzem" na towarowej obwodnicy Poznania (linia 395) w kierunku Naramowic, a może i dalej do Szczecina. 17 września 2004 roku.
Chociaż teren w Wielkopolsce jest płaski jak naleśnik, to akurat w tym miejscu Warta tworzy małą dolinę i aby ją pokonać, wybudowano w 1970 roku, razem z całą obwodnicą, tę estakadę. Razem z mostem nad Wartą tor nad ziemią prowadzony jest na odcinku ok 1 km.
Fot. Jarek / Chester
Ścieżki na Wielkiej Raczy.
Po Beskidach rzadko chodzimy wyznaczonymi szlakami, które nie zawsze prowadzą tam, gdzie akurat byśmy chcieli. Zwykle takie niepozorne boczne dróżki są ciekawsze i spokojniejsze.
26.11.2025
[EN]
Winter arrived in Lower Silesia in the last days of November. Heavy snowfall resulted in a substantial snow cover. Just then, EU07-005, featuring the historic paint scheme known as the "yellow front," arrived in Jelenia Góra. In the photo, EU07-005, carrying IC 60101 "Heweliusz" train to Jelenia Góra, passes the crossing in Dąbrowica.
[PL]
W ostatnie dni listopada na Dolny Śląsk zawitała zima. Obifte opady śniegu zaowocowały pokaźną pokrywą. Akurat w tym czasie do Jeleniej Góry przyjechała EU07-005, która posiada historyczny schemat malowania znany jako "żółte czoło".
Na fotografii EU07-005 z pociągi IC 60101 "Heweliusz" do Jeleniej Góry mija przejazd w Dąbrowicy.
20.11.2023
[EN]
November 2023 was the last month when steam locomotives from Wolsztyn operated scheduled trains on the Wolsztyn-Leszno route. With the timetable change in December, it was decided to divert weekday steam trains to Zbąszynek – a shorter route. Furthermore, all trains, including Saturday trains, were also limited to a single pair. This decision was conditioned by the rather difficult situation at the Wolsztyn Locomotive Depot, as only Pt47-65 was operational at the time. The two Oelkas were already out of service at the time, but in varying stages of repair. Currently, even Pt47 is not running, having undergone periodic inspections since August, but it should be back in service by mid-December. All steam locomotive enthusiasts are eagerly awaiting the return of OL49 from repairs, especially OL49-59, which will be running almost as good as new.
In the photo, Pt47-65 is leading one of the last Wolsztyn-Leszno trains. This was the morning KW 77670.
[PL]
Listopad 2023 był ostatnim miesiącem kiedy parowozy z Wolsztyna prowadziły pociągi planowe na trasie Wolsztyn - Leszno. Wraz ze zmianą rozkładu jazdu w grudniu postanowiono zmienić kierunek pociągów z parowozem w tygodniu na Zbąszynek - krótsza trasa. Do tego wszystkie pociągi, czyli te w sobotę również ograniczono do jednej pary. Decyzja była uwarunkowana dosyć ciężką sytuacją w Parowozowni Wolsztyn, gdyż w tamtym okresie czynna była tylko Pt47-65. Dwie Oelki były wtedy już nieczynne, ale w różnym zaawansowaniu naprawy. Obecnie nawet Pt47 nie jeździ, gdyż przechodzi od sierpnia przegląd okresowy, ale w połowie grudnia powinna już powrócić. Na pewno wszyscy miłośnicy parowozów czekają niecierpliwe na powrót Ol49 z napraw, a szczególnie Ol49-59, która wyjedzie prawie jak nowa.
Na fotografii Pt47-65 prowadzi jeden z ostatnich pociągów Wolsztyn - Leszno. To akurat był poranny KW 77670.
[polska wersja niżej]
I must say I love this photo a lot. It's a combination of the moment, composition, my feelings at that time, everything. Anyway it's in the box named "top shots" :)
The passenger train no. 77427 from Gdynia Główna to Chojnice has left Rytel Wieś passenger stop and it will soon arrive at Rytel station. In this moment the train is passing near a nice old Prussian brick building of the railway watchtower. On the head is one of Chojnice depot's flagship ships: "gagarin" ST44-1102 (this is the loco that had a "squint" created from different placement of tailights on one front; it's not this front on the picture). The consist is not typical here, these were the first years with the appearance of 1st class wagons as replacements for the 2nd class, so in this train we can see 4 out of 5 of the wagons are of 1st class, and I really don't remember if even one of them was the real first class. August 12 ,2003.
Around the northern borders of Bory Tucholskie, a few kilometers south of this place, exactly 14 years later (August 11/12, 2017) the greatest disaster in the history of the State Forests took place, i.e. a hurricane that devastated this area, and destroyed many houses and hundreds of hectares of forest.
Photo by Jarek / Chester
Pociąg osobowy nr77427 z Gdyni Głównej do Chojnic, powoli zmierza do końca podróży, po opuszczeniu przystanku osobowego Rytel Wieś niedługo zamelduje się na stacji w Rytlu. Aktualnie mija ładny stary pruski ceglany budynek strażnicy kolejowej. A na czele jeden z flagowych okrętów chojnickiej lokomotywowni, gagarin 1102 (to jest ten, który ma z jednej strony "zeza" z końcówek, akurat na zdjęciu jedzie stroną prawilną). Skład nie do końca typowy, były to pierwsze lata z pojawieniem się wagonów 1 klasy jako zastępczych za klasę drugą, w tym pociągu aż 80% wagonów jest klasy 1, a ja nie pamiętam, czy chociaż jeden z nich jest formalnie pierwszą klasą.
Wokół północne rubieże Borów Tucholskich. Gdzieś w tej okolicy, kilka kilometrów na południe od tego miejsca dokładnie 14 lat później (11/12 sierpnia 2017 roku) wydarzył się największy kataklizm w historii Lasów Państwowych, czyli nawałnica, która spustoszyła okolicę, zniszczyła wiele domów i setki hektarów lasu. Zdjęcie z 12 sierpnia 2003 roku.
Fot. Jarek / Chester
[polski opis niżej]
As Radek Skibiński lately mentioned here, only 10 units of ET42 class (called "Chapayev") are in operations nowadays, but this number will definitely go smaller as no overhaul is scheduled for any of them. The deliveries of E6ACTa (ET25/ET26/ET43) locomotives made it possible to withdrawn this heavy two section locomotives apparently with no regret.
Here ET42-009 (actually it's one of the working units left) with Northbound coal train reaching Gdańsk on September 15, 2000, so near exactly 24 years (and two paint schemes) ago.
Photo by Jarek / Chester
Jak właśnie przeczytałem w opisie tej fotki autorstwa Radka Skibińskiego, już tylko 10 sztuk serii ET42 zostało "przy życiu". Oznacza to, że w ciągu kolejnych kilku-kilkunastu miesięcy ta liczba nam jeszcze stopnieje, o ile definitywnie nie zejdzie do zera. Nowe serie Dragonów z Newagu gładko weszły w buty Czapajów.
Na fotce ET42-009 (ta akurat wciąż jeszcze na chodzie) z pociągiem węglowym zbliża się do Gdańska, 15 września 2000 roku, więc niemal równo 24 lata temu.
Fot. Jarek / Chester
ZSSK 742.297 + 361.106, R 710 Považan, Považská Teplá - Považská Bystrica, 21.6.2024
Mesiac jún nám priniesol zhruba týždeň pretrvávajúcu výluku medzi Púchovom a Bytčou z dôvodu konverzie napájacej sústavy v trolejovom vedení z 3 kV na 25 kV 50 Hz, pričom v celom úseku bola vylúčená 1 traťová koľaj (raz prvá, neskôr druhá). To malo za následok nemalé obmedzenia prevádzky najmä cez deň, zahŕňajúc osobné vlaky od Púchova do Žiliny nahradené autobusmi, čo sa nákladnej dopravy týka, vlaky nášho "národného" Carga tadiaľto premávali len v nočných hodinách, a tak sa tu dali za svetla odfotiť akurát rýchliky Považan, expresy Tatran, vlaky Intercity a s trochou šťastia nejaký nákladný súkromník. Ničmenej nebola to taká nuda, ako sa na prvý pohľad môže zdať. ZSSK tu totiž na preťahy nasadilo vskutku zaujímavú zmes (počtom nie vždy dostačujúcich) rušňov, medzi nimi aj žilinská záloha v podobe "kocúra" 742.297, ktorý je relatívne novým prírastkom vo flotile osobného národného dopravcu, keďže ešte v roku 2022 zarezával v službách ZSSK Cargo, pričom mu ostal pre Cargo typický náter (červená doplnená o žlté "hokejky").
Ten na fotke zo dňa 21.6.2024 klopí s vlakom R 710 Považan s vlakovou 361.106 oblúk, ktorý vlastne tvorí celý úsek od Považskej Teplej až po Považskú Bystricu, prechádzajúc okolo rybárskych jazierok doslova v plnom prúde, nakoľko v čase fotenia mali nad fotografmi početnú prevahu rybári. Dominantou fotky, je podobne ako rýchlik Považan s odrazom vo vode, vrch Malý Manín, ktorý je súčasťou Súľovských vrchov.
14.04.2025
[EN]
Královec - the border station, which normally serves only one train from/to Sędzisław, came alive a little more on that day afternoon thanks to a special transport. Locomotive 749 251-5, which arrived here loosely from Trutnov, took the track machines to Teplice nad Metují, where they worked on track repairs. In the photo, the machines can be seen in the distance, at the time the photo was taken they were entering from the direction of Kamienna Góra. "Bardotka" is a nice change at this somewhat forgotten station, where every day you can only meet a vehicle of the 810 series from GWR
[PL]
Královec - stacja graniczna, która na co dzień obsługuje tylko jednego "Motoraczka" z/do Sędzisławia poniedziałkowego popołudnia ożyła trochę bardziej za sprawą specjalnego transportu. Lokomotywa 749 251-5, która przyjechała tu luzem z Trutnova zabrała maszyny torowe do miejscowości Teplice nad Metují, gdzie pracowały przy remoncie torów. Na zdjęciu maszyny widać w oddali, w momencie wykonania zdjęcia akurat wjeżdżały od strony Kamiennej Góry. "Bardotka" to miła odmiana na tej trochę zapomnianej stacji, na której każdego dnia można tylko spotkać pojazd serii 810 firmy GWR
Počas jedného krásneho slnečného dňa sa ku mne dostala informácia že pomerne čerstvo olepený hercules 761.102 s menom Jožo bude brať kontajnerový vlak z Dunajskej stredy do Hanisky pri Košiciach. Tento vlak chodí v lete krásne nasvietený v zlatej hodinke a tak som tejto príležitosti nemohol povedať nie. Nasadol som na bicykel a uháňal som do mč. Vrakuňa kde by mal byť nasvietený. Vo finále sa Jožo vošiel akurát medzi tiene stromov a fotka vyšla celkom dobre.
[polski opis niżej]
SU45-207 with regional passenger train no. 97427 to Olsztyn Główny, via Braniewo, at the platform of Elbląg station. January 3, 1999 - the third day of the new administrative organization (and also the third day of other three big reforms - healthcare, education, and pension).
Photo by Jarek / Chester
SU45-207 z pociągiem osobowym nr 97427 do Olsztyna Głównego (przez Młynary, Braniewo, Pieniężno), stoi przy peronie stacji Elbląg. Mamy 3 stycznia 1999 roku, czyli trzeci dzień po wprowadzeniu czterech dużych reform - administracyjnej, oświatowej, ochrony zdrowia i emerytalnej. Tu ważne z powodu tej pierwszej - niedługo kolej dotknie regionalizacja ruchu pasażerskiego, chociaż akurat ten pociąg się pięknie wpisuje w nowy podział terytorialny, gdyż Elbląg ze stolicy województwa stał się powiatem województwa warmińsko-mazurskiego.
A propos, lokomotywa wówczas miała wielostopniowy przydział, gdyż podlegała Zakładowi Taboru w Chojnicach, Sekcji (czy Zamiejscowemu Oddziałowi Eksploatacji i Utrzymania) Zajączkowo Tczewskie i w końcu filii tej sekcji w Malborku.
Fot. Jarek / Chester
(SK)
Dňa 11. augusta 2021 sa na rýchliku číslo 811 objavilo krásne modro-biele Eso číslo 362.011-9. Našťastie nešlo o 9:11, pretože fotka by bola pod mrakom, v tomto prípade prišlo meškanie akurát vhod. Na snímke elektrický rušeň 362.011-9 odchádza zo železničnej stanice Šurany. 11.8.2021
(EN)
On 11th August 2021, a beautiful blue-white Ace number 362.011-9 appeared on fast train number 811. Luckily, it didn't go at 9:11, because the photo would have been under a cloud, in this case the delay came in handy. In the picture, electric locomotive 362.011-9 leaves Šurany railway station. 11.8.2021
Dziś pogoda w Krakowie ciemna, pochmurna, deszczowa (to akurat dobrze...) więc i wspomnienia takie będą - na przykład takie z Sosnowca Dańdówki.
Dziś tory tramwajowe w tym miejscu są całkiem nowe, podobnie jak i słupy sieci trakcyjnej, ale tytułowe tramwaje po nich na pewno już nigdy nie pojadą - zostały bowiem już zezłomowane.
Today, the weather in Krakow is dark, cloudy, and rainy (which is a good thing...), so the memories will be similar – for example, those from Sosnowiec Dańdówka.
The tram tracks here are brand new, as are the overhead lines, but the trams in question will certainly never run on them again – they have already been scrapped.
Dźwięk jego silnika można odróżnić długo wcześniej nim On sam pojawi się na niebie. Weekend na wsi, Antek robi opryski lasu, a może pól. Robi kilkanaście nawrotów, które akurat wypadają nad naszymi głowami, na wysokości około 15-20m. Biegam po wsi przez około godzinę próbując znaleźć jakiś ciekawszy kadr i przewidzieć gdzie tym razem wypadnie mu zawracać. Późny wieczór i Ilford Fp4 wcale w tym przypadku nie pomagają. Zresztą Mamiya c220f też nie jest konstrukcją do dynamicznej fotografii...
-
-
-
Mamyia c220f
Ilford fp4
Ilfosol 3
Epson v600
To waśnie ta pora roku, czas długiego dnia, kiedy ostatnie promienie słońca docierają do nieco dalszych niż zwykle, zakamarków mieszkania ;) Tu, zachodzące słońce ociepliło przedpokój i leżakującą na siedzisku Fridzię ;)
Do body podpięty akurat Helios 44-4, jak zwykle niezawodny :)
26.9.2009, Płoty, węzeł kolejowy linii nr 402 Koszalin - Goleniów i nieużywanej od lat linii nr 420 Worowo - Wysoka Kamieńska. SN61-183 jako poc. specjalny nr P-880621/4/5 rel. Kołobrzeg - Szczecin Gł. przez Płoty, Wysoką Kamieńską, Szczecin Dąbie przejeżdża obok nastawni Pt2 wykonując oblot wagonu doczepnego.
Tak właśnie kojarzy mi się kolej ziem zachodnich. Tor, który na pierwszy rzut oka lata świetności ma już dawno za sobą, odgałęzienia linii łączących mikroskopijne miejscowości co kilkanaście kilometrów tworzące mikrowęzły położone nigdzie, cegła architektury kolejowej i wyłaniający się zza zakrętu skład. Choć poczciwe Ganze już dawno zakończyły służbę - zmiana warty to drobiazg w porównaniu z niezmiennością krajobrazu.
Na Zachodzie nie czuję się u siebie. Jestem prostakiem z łódzkiego; przyzwyczajony jestem raczej do socrealistycznych klocków służących za przystacyjne poczekalnie niż do strzelistości i masywności ceglanych dzieł sztuki użytkowej, wysokie nastawnie kojarzą mi się raczej z "bocianimi gniazdami" niż z wieżą z czerwonego budulca popularnego tu odkąd tylko w ogóle zaczęło się murować, a plątaninę torów u nas znam ze... stacji rozrządowych.
Na Zachodzie nie czuję się u siebie. Mierzi mnie porządek małych miasteczek, ułożenie rzeczywistości i przewidywalność zabudowy miejscowości stłamszonych wokół rynku z promieniście odchodzącymi ulicami. Zero finezji, żadnych kątów prostych, ani grama przypadkowości w regulowaniu przestrzeni. I ta przeklęta powtarzalność stylu. A jak skoszą trawę, pomalują krawężniki i przystrzygą wszystkie kwiatki na przydrożnych klombach by nie pozwolić żyć żadnemu niezaplanowanemu elementowi wypełnienia betonowej donicy - to czuję się zupełnie jak ten wyrwany chwast albo liść, który nie zmieścił się w dopuszczalnej puli liści kwiatu w tej akurat olbrzymiej misce zwieńczającej słupek podobny do dwudziestu innych słupków wpisanych w kompozycję rynku. Nie mogę się tam odnaleźć, nie ogarniam przestrzeni brutalnie pozbawionej odrobiny szaleństwa.
Dlatego w zachodniej Polsce rzadko wysiadam z pociągu. Tylko wtedy kiedy muszę, dla higieny umysłu nie częściej niż raz w miesiącu. Wystarczy mi zachodniości na co dzień w Poznaniu, choć nie jestem w stanie tkwić w nim dłużej niż pięć dni z rzędu. Rzuca mnie od nadmiaru regulacji i braku marszrutek, babć sprzedających czosnek i koper prosto z ulicy, straganów z wszystkim, a raczej z niczym rozstawionych gdzieś w zakamarkach brudnawego śródmieścia.
Na Zachodzie nie czuję się u siebie, ale lubię jeździć tam pociągiem. Może nie przesadnie. Nic mnie w końcu nie ekscytuje - nie ma tu poletek z przedziwnymi uprawami, jak na Lubelszczyźnie, cudacznych dworców, jak w Galicji, ani karpackiego lasu. Torów kolejowych jest za to na pęczki i wjazd na każdy kolejny stanowi kolejny mały, zaliczacki sukces. Zwłaszcza gdy jest to trasa tak niedostępna jak ów krótki fragment toru z Płotów do Wysokiej Kamieńskiej, który mogłem zamalować na żółto na mojej mapie zaliczeń, tak gęstej od pokolorowanych i wciąż czekających na swoją kolej kresek na zachodnich peryferiach.
[polski opis niżej]
SM42-762 with local freight train no. 22481 from Kościerzyna to Gdynia Port, is entering Gdańsk Osowa station. June 6, 2002.
In general, I was going to photograph this train, because it was the only sure opportunity to see working ST44 locomotive in the Tri-City. However, sometimes, when the planned gross weight was relatively small, an ordinary shunter was employed. Ç'est la vie.
The track on the left is the remains of the Matarnia - Gdańsk Osowa railway line, once a connection with Gdańsk Kokoszki station, later it was used rarely to supply the Gdańsk airport with jet fuel, but above all the line was and is used to supply the nearby cement transfer station (today owned by CRH) with the cement. So cement trains to Gdańsk Osowa are just getting to their destination place of unloading this way. And the entrance to the station was not protected by the main signal, but only by the shunting signal, what de facto reduced the line to the role of a siding.
Of course, the area today looks completely different - currently we could see three tracks here, because there is another track of PKM line towards Gdańsk airport.
Photo by Jarek / Chester
SM42-762 z pociągiem towarowym nr 22481 z Kościerzyny do Gdyni Portu, wjeżdża na stację Gdańsk Osowa. 6 czerwca 2002 roku.
Na ogół wybierałem się sfotografować ten pociąg, gdyż była to jedyna okazja planowego ujrzenia gagara w Trójmieście, jednakoż czasem, gdy planowane brutto było względnie małe, puszczana była zwykła stonka, taki lajf.
Tor po lewej to szczątkowa linia kolejowa Matarnia - Gdańsk Osowa, niegdyś połączenie z Kokoszkami, ale dawno i nieprawda, wtedy służyła niezwykle rzadko do zaopatrywania gdańskiego lotniska w paliwo, a przede wszystkim do zaopatrywania pobliskiej przesypowni cementu w surowiec i akurat ta rola pełniona jest do dzisiaj, a gruszki do Gdańska Osowy tędy właśnie dostają się do docelowego miejsca rozładunku.Już wówczas wjazd na stację odbywał się nie na semafor, tylko na tarczę manewrową, co de facto sprowadzało linię do roli bocznicy.
Oczywiście okolica dzisiaj wygląda zupełnie inaczej - aktualnie zobaczymy tu trzy tory, gdyż wylot w kierunku Kościerzyny jest dwutorowy tylko do pobliskiego posterunku odgałęźnego, z którego owa dwa tory dalej linią PKM zmierzają w stronę lotniska (i dalej do Gdańska Wrzeszcza), a póki co jednotorowa i niezelektryfikowana linia 201 dalej biegnie do Żukowa.
Fot. Jarek / Chester
Gdy skutkiem Twoich świadomych wyborów
Spotyka Cię więcej smutku niż radości,
A dziś akurat zdarzyło się tak,
Że spotkała cię jedna duża radość
Zwiazana z osobą o wielkiej świadomości
I jedna przykrość, związana z osobą bez
Samoświadomości
I całościowo siebie czując,
Bardziej niż rzecz biorąc,
Wydajesz się sobie smutniejszy niż zwykle,
To pamiętaj że branie pretensji ludzi nieświadomych na poważnie
Świadczy że jesteś przeczulony
na swoim punkcie pokaźnie
I zrób coś z tym
Bo to przecież komiczne,
Jak pchła będąca kompleksem Lwa.
We are walking by The Fox Gorge from the beach to jastrzębia Góra. Here is the lower part of the gorge :)
Fox Gorge (in Polish: Lisi Jar), a large natural ravine of outstanding beauty leading down from small tourist town Jastrzębia Góra to the beach, with a length of 30 meters, the largest depth about 50m. There is very rich in and interesting vegetation with more than a hundred years old beech forest.
Idziemy przez Lisi jar. Niestety, akurat w tym czasie pogoda się popsuła i deszcz padał, więc było ciemno i zdjęcia nie wyszły najlepiej...
Lisi Jar – jar w obrębie Jastrzębiej Góry na obszarze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, o długości 350 m, prowadzący do Morza Bałtyckiego. Maksymalne zagłębienie jaru osiąga 50 metrów, a jego zbocza porośnięte są ponad stuletnim lasem bukowym.
08.11.2021 ||PD-1|| SM42-2506 manewruje na terenie posterunku PD-1 z wagonami do naprawy.
Kontynuujemy temat posterunku PD. Na lewo od nastawni widać 2 szutrówki. Są to wagony oczekujące na kasację. Wczorajsze zdjęcie zostało wykonane jakieś 100m za stojącymi szutrówkami. Złomy stoją na dawnym torze szlakowym do stacji Michał.
Warto wspomnieć o obiektach na zdjęciu. Widoczna nastawnia PD-1 jest nastawnią wykonawczą. Nastawnia dysponująca PD znajduje się po drugiej stronie torów linii 132 w stosunku do nastawni ZBA stacji Zabrze Biskupice. Na posterunku PD-1 wszystkie rozjazdy były zawsze obsługiwane ręcznie. Niemniej wielu zapyta zapewne o obiekt nad nastawnią PD-1. No właśnie, jest to nowa nieukończona nastawnia spełniająca dzisiaj inną rolę. Zapewne były spore plany modernizacji całej stacji. Co z tego wypaliło możemy zobaczyć. Pewnie przyczyniła się do tego likwidacja KWK Pstrowski. W zasadzie od niej powinniśmy tak naprawdę zacząć całą historię gdyż bez niej nie było by tego miejsca. Wspomniany posterunek obsługiwał głównie kopalnię imienniczkę słynnego przodownika pracy. Tory na prawo były torami załadunkowo-odstawczymi. Na ich końcu znajdowała się płuczka razem z sortownią gdzie ładowano węglem wagony. Pierwotnie kopalnia nosiła nazwę Castellengo zmienioną później na KWK Rokitnica by po połączeniu z KWK Pstrowski przejąć jej nazwę i stać się głównym ruchem połączonego zakładu. Była to kopalnia średniej wielkości. Ciekawostką również kolejową o której słyszało mało osób były 2 koleje linowe mające swój początek na terenie kopalni. Pierwsza powstała jeszcze za czasów niemieckich. Łączyła zakład ze znaną wszystkim Hutą Bobrek w Bytomiu. Nie jest mi znana data jej powstania i likwidacji. Druga kolej linowa powstała we wczesnym PRLu. Łączyła kopalnię z Elektrownią Miechowice. Działała krótko - nie dłużej niż kilkanaście lat. Dokładne daty też nie są mi znane.
Niemniej lokalizacja KWK Pstrowski, bliskość innych zakładów i położenie na szlaku kolei piaskowej przyczyniło się do ulokowania na terenie PD (funkcjonująca nazwa posterunku, pochodzi jednak od od pełnej nazwy Pstrowski Drugi. Tak, był też Pstrowski Pierwszy - PP, ten znajdował się po południowej stronie stacji PKP Zabrze Biskupice) jednej z głównych baz ówczesnego PTKiGK Zabrze - Lokomotywowni Rokitnica. Poza lokomotywownią otwarto również warsztat napraw bieżących wagonów. To akurat hala znajdująca się zaraz za lokomotywą - działa po dzień dzisiejszy.
Warto jeszcze jeszcze wspomnieć o bohaterce zdjęcia - SM42-2506. Maszynka ta przeszła naprawę poziomu P5 29 października 2021 roku właśnie we wspomnianej lokomotywowni Rokitnica będącej dziś zakładem Ecco Service sp. z o.o.
[polska wersja na dole]
I had to browse the internet a bit to remember what actually train it was and what occasion it was organized by. Perhaps the date of July 17 coincides with the liberation of Lubartów in 1944, because people weared as the army from the era traveled in something like troop-train.
Certainly, Lublin - Łuków - Lublin train was organized by the Chamber of Railway Tradition of the Railway Station Lubartów and, as I read on the website (link below), it was the sixth promotional train and the last one using the wagons. Here, SM30-203, locomotive quite rare to see with a train, especially passenger one, is hauling couple of old wagons while going back from Łuków to Lublin and approaching Lubartów.
Line no. 30 was not used for passenger traffic at that time at all, so the launch of the train was preceded by the inspection of the track. Link to the ITK website dedicated to these trains: www.pkp.lubartow.pl/poc.htm
Photo by Jarek / Chester
Musiałem nieco powertować w internecie, by przypomnieć sobie, co to był za pociąg i z jakiej okazji organizowany. Być może data 17 lipca zbiega się z wyzwoleniem Lubartowa, bo w brankardach, stanowiących zestawienie podróżowali ludzie przebrani za wojsko z epoki.
Z pewnością pociąg relacji Lublin - Łuków - Lublin organizowała Izba Tradycji Kolejowej PKP Stacja Lubartów i jak wyczytałem na stronie tego pociągu (link poniżej) był to szósty taki promocyjny pociąg i ostatni z wykorzystaniem składu brankardów. A że akurat byliśmy z rodziną u znajomych w Lubartowie, to wyskoczyłem, by sfotografować to dziwo w paru miejscach - tu wraca z Łukowa do Lublina i zbliża się do Lubartowa. Linia 30 wtedy nie była wykorzystywana w ruchu pasażerskim, więc uruchomienie pociągu poprzedzane było przygotowaniem toru. Sam pociąg ciekawy choćby z racji zatrudnienia w roli konia pociągowego lokomotywy SM30-203, którą to serię w ruchu liniowym spotkać było można wtedy raczej rzadko.
Link do strony ITK poświęconej tym pociągom: www.pkp.lubartow.pl/poc.htm
Fot. Jarek / Chester
04.06.2024 | Kotlarnia | Stacja Kotlarnia | TEM2-234 z próżną żwirownią oczekuje podania sygnału ms2 w celu wykonania manewrów. Po nich lokomotywa pojedzie do Ortowic na załadunek. Jeszcze w latach 80-90 stacja była zeelektryfikowana, patrząc w to miejsce o tej godzinie zapewne ujrzelibyśmy pracujące lokomotywy serii TEM2, 3E i parowozy serii Ty45 i Ty51 oraz kolejne spalinowozy - M62 i na dokładkę być może akurat przetok wykonywała by SM42, różnorodność wagonów też byłaby większa, w tej chwili są to już tylko radwany i węglarki, a kiedyś ujrzelibyśmy również szutrówki, rolkowce, ale też talboty LOWA, które występowały tylko i wyłącznie na KP Kotlarnia.
Os 3917 z Čadce do Žiliny s retro mašinkami 162.006 a 150.209 na postrku medzi Ochodnicou a Kysuckým Novým Mestom 1.12.2017. Slnko vykuklo akurát na prejazd vlaku - aby osvietilo aspoň mašinku.
Dziś pogoda w Krakowie ciemna, pochmurna, deszczowa (to akurat dobrze...) więc i wspomnienia takie będą - na przykład takie z Sosnowca Dańdówki.
Co ciekawe - wagony o tych numerach wciąż są eksploatowane przez Tramwaje Śląskie, choć na 100% nie są to te konkretne widoczne na zdjęciu - po prostu podczas masowej modernizacji dochodziło do wielu zamian, w żaden sposób nie odnotowanych w dokumentach.
Tramwaje w tle natomiast zostały już kilka lat temu wycofane z eksploatacji i zezłomowane.
Today, the weather in Krakow is dark, cloudy, and rainy (which is a good thing...), so there will be similar memories – for example, those from Sosnowiec Dańdówka.
Interestingly, the trams with these numbers are still in use by Tramwaje Śląskie, although they are definitely not the specific ones visible in the photo – it's just that during the mass modernization, many changes were made, none of which were recorded in the documents.
The trams in the background, however, were decommissioned and scrapped several years ago.
W starej części Podgórza - akurat tym odcinkiem sieci tramwajowej składy złożone z dwóch wagonów generacji 102N jeździły raczej sporadycznie - przy objazdach spowodowanych remontami torowisk.
In the old part of Podgórze - this particular section of the tram network, trainsets consisting of two carriages of the 102N generation traveled rather sporadically - during detours caused by repairs of tracks.
No to trzeba dalej eksplorować archiwum - mimo że akurat dziś pogoda była całkiem przyjemna, ale z kolei praca...
Może w weekend...
Well, I have to keep exploring the archives – even though the weather was quite pleasant today, but then again, work...
Maybe this weekend...
Ujo Milan vedie pevnou rukou krasotinku vstříc ťažkým úsekom trate 171 s nedeľným osobákom do Vrútok. Prvým testom zručnosti rušňovodiča je už zastavenie na neďalekej zastávke, ktorej perón je dlhý tak akurát na tie tri vozy.
Pierwszy dzień 2026 roku przyniósł pogodę podobną do tej z ostatnich dni roku poprzedniego - kapryśną, wietrzną, okresami słoneczną, na ogół jednak ciemną. Z chwilowymi opadami śniegu, które jednak nie przekładają się na pojawienie się śniegu na ulicach miasta.
A zatem bieżących zdjęć dziś nie ma, są te z ostatnich dni - jak na przykład takie nieco rozpaczliwe ujęcie lokomotywy manewrowej, pod słońce, które akurat jak na złość intensywnie świeciło. Lomotywa odjeżdża po podstawieniu dwóch wagonów do międzynarodowego pociągu IC34010/205 "Prater" z Krakowa Głównego do Wiednia.
The first day of 2026 brought weather similar to the last days of the previous year – capricious, windy, occasionally sunny, but generally dark. With occasional snowfalls, which, however, didn't translate into snow on the city streets.
So, there are no current photos today, but rather those from recent days – such as this somewhat desperate shot of a shunting locomotive, against the sun, which, as if to spite him, was shining intensely. The locomotive departs after providing two carriages for the international train IC34010/205 "Prater" from Krakow Main Station to Vienna.