Good Friday...
Dedykacja dla Bromby
"Ja nie wiem ktory to juz raz
Opadam z wolna na kolana
I wcale nie dlatego, ze
Chce sie ukorzyc tobie Panie
Ja juz nie wierze w dobroc Twa
Sadu ostatecznego sie nie boje
Bo tak jak ten co krzywdzi mnie
Tak i ja - jestesmy dzielo Twoje
Nad soba nie uzalam sie
O nic juz nie chce prosic Ciebie
Zachowaj Panie milosc swa
Dla tych co w wiekszej sa potrzebie
Z kazdego zla podniose sie
Bez twojej boskiej laski swietej
Chocby sie stalo nie wiem co
Przeklinac Cie nie bede wiecej
I tylko chcialabym bys Ty
W ostatnim dniu mego istnienia
Nim w nieskonczonosc wtracisz mnie
- Poprosil mnie o przebaczenie.... "
net
unfortunately can't translate It, maybe someone can..
Good Friday...
Dedykacja dla Bromby
"Ja nie wiem ktory to juz raz
Opadam z wolna na kolana
I wcale nie dlatego, ze
Chce sie ukorzyc tobie Panie
Ja juz nie wierze w dobroc Twa
Sadu ostatecznego sie nie boje
Bo tak jak ten co krzywdzi mnie
Tak i ja - jestesmy dzielo Twoje
Nad soba nie uzalam sie
O nic juz nie chce prosic Ciebie
Zachowaj Panie milosc swa
Dla tych co w wiekszej sa potrzebie
Z kazdego zla podniose sie
Bez twojej boskiej laski swietej
Chocby sie stalo nie wiem co
Przeklinac Cie nie bede wiecej
I tylko chcialabym bys Ty
W ostatnim dniu mego istnienia
Nim w nieskonczonosc wtracisz mnie
- Poprosil mnie o przebaczenie.... "
net
unfortunately can't translate It, maybe someone can..